Woody Alien - Pee and Poo in My Favorite Loo!!

  • szt.
  • Cena netto: 12,20 zł 29,00 zł 15,00 zł

Czasami lubimy sięgnąć po naprawdę ostrą paprykę chili, czasami potrzebujemy ekstremalnych doznań muzycznych. Wówczas należy włączyć maksymalnie głośno w swoich odtwarzaczach CD nową płytę zespołu Woody Alien.

Woody Alien to duet z Poznania o sporym doświadczeniu: Marcin Piekoszewski (bas, wokal) oraz Daniel Szwed (perkusja). Marcin gra równolegle także w zespołach PLUM i HOUDINI, a Daniel w zespole MOTHRA.

Historia zespołu zaczęła się w 1999. W składzie ze Zbyszkiem Jasińskim, perkusistą PLUM, WOODY ALIEN we własnej sali prób nagrali swoją pierwszą płytę "Piss and shit and a diamond of perception" wydaną w 2005 dla Everycolor Rec. i dystrybuowaną przez Gusstaff Rec.

W listopadzie 2008 ukazuje się kolejne wydawnictwo pt. "Pee and poo in my favorite loo", nagrane w Electriceye Studio, wydane tym razem przez Gusstaff Rec.

Nowy album basowo-perkusyjnego duetu Woody Alien to materiał z prawdziwie jazzcore’owym zacięciem. Na tle potężnej perkusyjnej ściany, którą wzniósł Daniel Szwed (perkusista Mothry i Brownnote, w 2007 roku zastąpił w WA Zbigniewa Jasińskiego), misterne riffy Marcina Piekoszewskiego prezentują się nad wyraz okazale.

Muzyka Woody Alien to motoryczny bas, łamane rytmy oraz vocal, co jako całość tworzy bezkompromisowe i minimalistyczne brzmienie. Nowe kompozycje w wykonaniu tej spółki sprawiają wrażenie inspirowanych precyzją atomowego zegara. Wśród dziesięciu kawałków, które trafiają właśnie do waszych odtwarzaczy, znajdują się murowane pewniaki na niezależne listy przebojów: jazzowo rozkręcony Let It Burn / Heartening Feeling, matematycznie melodyjny These Bugs, We Didn’t Catch Anything z nieomal grindcore’ową perkusją, rozbrajająco piosenkowy A Part, czy kawałek Face It z końcówką przywodzącą na myśl wczesne dokonania Today Is The Day.

Tytuł nowej produkcji WA, Pee And Poo In My Favorite Loo, trawestuje tytuł wydanego w 2005 roku albumu Piss And Shit And A Diamond of Perception, do którego bezpośrednio nawiązuje również utwór otwierający najnowszy album.

O ile Plum może przywodzić na myśl chicagowski gitarowy noise, to Woody Alien w basowo-perkusyjnych spazmach idzie o krok dalej i angażując sporą dawkę agresji dociera w okolice, gdzie jazz-core a'la NoMeansNo spotyka się z surowym noise'm. Zdecydowanie więcej tutaj punkowego wygaru, konsekwentnego drążenia siły przesterowanego, charczącego basu i rytmicznych kanonad punktowanych drapiącym wokalem.
Zespół jeszcze przed zarejestrowaniem płyty zagrał sporo koncertów – w tym ostatnio u boku m.in. Today Is The Day, Jucifer i Antigamy, w ramach polskiej części Total Resistance Tour. Woody Alien wie co chce osiągnąć i konsekwentnie swój cel realizuje