September Collective - s/t

  • Dodaj recenzję:
  • Producent: Domino / Geographic
  • Dostępność: Jest
  • szt.
  • Cena netto: 23,58 zł 45,00 zł 29,00 zł
September Collective to wspólny instrumentalny projekt doskonale w Polsce znanych muzyków niemieckiej sceny elektronicznej: Barbary Morgenstern, Stefana Schneidera i Paula Wirkusa.
Barbara tworzy na codzień piekne, avant-popowe piosenki, wplata w ich struktury zarówno rytmiczne, taneczne brzmienia jak i eletronikę trudniejszą, czasem eksperymnetalną. Jej czarujący głos dodaje całości lirycznego, baśniowego wręcz charakteru. Płyty Basi ukazują się w berlińskiej wytwórni Monika.
Stefan jest basistą jednej z najsłynniejszych grup nowej elektroniki TO ROCOCO ROT (kiedyś także w Kreidler), solowo znany jest przede wszystkim jako Mapstation, gdzie łączy dźwiękowe obrazy z minimalnymi rytmami, cyber dubem i reggae.
Paul, multiinstrumentalista polskiego pochodzenia, mieszkający na stałe w Kolonii, zaczynał w latach 80-tych od gry na perkusji w punkowym Karcerze, potem noisowym Spokoju i wielu projektach improwizowanych. Jego elektroniczne oblicze znane jest z projektu MAPA, wielu solowych płyt (min. w Gusstaff Rec.) oraz ostatniej, wydanej przez Quecksilber, określanej przez angielski WIRE jako nowe odkrycie sceny elektronicznej i porównywanej z płytami Fennesza...
Ale jak to się zaczęło?
Maj 2002, wspólna trasa Barbary Morgenstern, Stefana Schneidera i Paula Wirkusa w Polsce...
Zorganizowana przez Gusstaff Rec., objęła 5 miast: Warszawę, Lublin, Katowice, Kraków i Wrocław. Każdy z nich grał na trasie swój osobny set, jednak na koncercie w Katowicach Basia, zamiast zejść ze sceny po kilku bisach, zaprosiła ponownie na scenę Paula i Stefana... Całkiem spontanicznie powstała kilkunastominutowa improwizacja.
Na kolejnych koncertach te improwizacje zaczęły żyć własnym życiem, stawały się coraz dłuższe, a Basia specjalnie skracała swoje bisy, których publicznośc domagała się w nieskończoność, by wraz z Paulem i Stefanem wspólnie odkrywać nieznane im samym chyba obszary swoich muzycznych imaginacji...
Po kilku miesiącach spotkali się ponownie, by nagrać te pomysły jakie zrodziły się podczas tej trasy... Sesja odbyła się we wrześniu 2002 (stąd ostatecznie nazwa projektu), po kilku miesiącach materiał został jeszcze uzupełniony, zmiksowany, zmasterowany i dopiero wtedy przedstawiony wytwórni Geografic (sublabel słynnego brytyjskiego Domino). Wytwórnia dość szybko zaakceptowała materiał, trwało to jednak aż dwa lata, zanim został ostatecznie opublikowany.
sami muzycy podkreślają, że September Collective nie jest jednorazowym projektem pobocznym, starają się grać wiele koncertów i nie wykluczają kolejnych płyt...
Wszystkie utwory są przemyślane, choć improwizowane, zbudowane z wielu warstw, detali, pozbawionych grawitacji, ostrożnie pulsujących loopów, z których wyłaniają się harmonijne melodie. Melancholijne ale nie smutne, żywe i pełne miłości, ale nie przesadzone, pełne napięcia, ale nie nachalne...
Płyta September Collective już jest porównywana (często stawiana na równi) w niemieckiej i angielskiej prasie muzycznej z dokonaniami Fennesza czy Orena Ambarchi, co jest z pewnością wyrazem uznania i wysoką oceną kolaboracji tych trojga muzyków...

Tracklista:

1 Welsclub 3:38
2 Spacer 1:57
3 Cirkeln 1:53
4 Some Of These Days 4:36
5 The Return 5:49
6 Schneller Urlaub 2:04
7 San 1:38
8 Gardna 3:04
9 Am Viadukt 1:56
10 Three In One 5:09